Skrót artykułu
-
Jacek Siewiera wskazuje, że pozostały dwa miesiące na dopełnienie trzyletniego okna przygotowań przed zimową eskalacją ze strony Rosji.
-
Możliwe jest zwiększenie presji hybrydowej, w tym nalotów powietrznych celowanych w obiekty cywilne i administracyjne.
-
Gen. Grynkewich z NATO dysponuje już pełną preautoryzacją do użycia sił sojuszniczych na polskim teatrze operacyjnym.
-
Powrót do powszechnego poboru jest obecnie niewskazany ze względu na ograniczenia logistyczne i szkoleniowe sił zbrojnych.
Zbliża się kluczowy akord konfrontacji z Rosją
W wypowiedzi dla Radia ZET były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera sformułował jednoznaczną ocenę sytuacji geopolitycznej wokół granic Rzeczypospolitej. Ekspert podkreślił, że dobiega końca okres trzech lat, o których mówił pod koniec 2023 roku w kontekście przygotowań państwa do odparcia zagrożenia.
„Zostały nam 2 miesiące, żeby wypełnić te 3 lata, o których mówiłem w grudniu 2023 roku. Jesteśmy na progu konfrontacji? Uważam, że tak, że jej zasadniczy akord jest przed nami i będzie miał miejsce tej zimy” — oświadczył Jacek Siewiera. Były szef BBN doprecyzował, że próba wywarcia nacisku na państwa europejskie obejmie eskalację działań hybrydowych z wykorzystaniem napadu powietrznego na obiekty infrastruktury oraz cele cywilne.
Amerykański sygnał strategiczny dla Moskwy
O powadze położenia świadczy obecność w Polsce naczelnego dowódcy sił sojuszniczych w Europie gen. Grynkewicha. Jak zaznaczył Jacek Siewiera, wybór naszego kraju do zakomunikowania przeciwnikowi amerykańskiej „teorii zwycięstwa” stanowi historyczny precedens i dowodzi, że Stany Zjednoczone dostrzegają bezsprzeczne zagrożenie.
„5 tygodni temu gen. Grynkewich dostał preautoryzację w głosowaniu wszystkich krajów członkowskich NATO do użycia sił NATO-wskich, w tym amerykańskich na teatrze polskim, w konfrontacji również poniżej progu wojny” — poinformował były szef BBN, zwracając uwagę, że ewentualne uruchomienie tych sił spoczywa wyłącznie w rękach dowódców wojskowych.
Kwestia poboru i rozwój potencjału armii
Odnosząc się do dyskusji na temat powrotu powszechnego poboru, Jacek Siewiera jednoznacznie ocenił, że Wojsko Polskie nie dysponuje obecnie wystarczającym zapleczem infrastrukturalnym do wdrożenia takiego rozwiązania. Problem stanowi przepustowość obiektów szkoleniowych, koszar oraz kadry oficerskiej.
Ekspert opowiedział się za kontynuacją dotychczasowej metody rozwoju sił zbrojnych. „Jeśli mamy już dziś liczbę chętnych do służby, która przekracza logistyczne możliwości – trzymajmy się modelu, który już teraz się sprawdza i doprowadził armię do 210 tys. żołnierzy aktywnej służby wojskowej” — zaznaczył Siewiera. Dodał przy tym, że struktury dowodzenia wymagają zachowania odpowiednich proporcji stanowisk, by uniknąć zaburzeń w organizacji jednostek.

Tworzy „Kanał Polityczny” na YouTube, gdzie zajmuje się tematem wojny w Ukrainie. Na co dzień prowadzi rozmowy z żołnierzami i analitykami znajdującymi się bezpośrednio na polu walki.
Wcześniej m.in. telewizja Superstacja (redaktor internetowy) SportKlub, Orange Sport (komentator piłki nożnej, futsalu, sportów walki). W 2016 roku media menadżer Futsal Ekstraklasa Sp. z o.o.. Korespondent telewizyjny z Ukrainy (wybory prezydenckie 2019, wybory parlamentarne 2019). Twórca serii o Ukrainie – EasTravel TV, w której przedstawiał najciekawsze restauracje i atrakcje dla turystów. Zainteresowania: polityka ukraińska i rosyjska, konflikty zbrojne.
