Władze w Wilnie podtrzymują twierdzenia, że niezidentyfikowany obiekt latający, którego szczątki odnaleziono na północy Litwy, miał przedostać się tam bezpośrednio z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Przedstawiciele litewskich służb oraz otoczenia tamtejszego prezydenta powołują się na własne dane operacyjne, domagając się wyjaśnienia sprawy w ramach dwustronnej współpracy.
Zupełnie odmienne stanowisko zajmują polskie organy wojskowe, które w oficjalnych komunikatach stanowczo zaprzeczają, aby krajowe systemy radarowe zarejestrowały przelot jakiegokolwiek obiektu przez polską granicę w kierunku państwa bałtyckiego.
Skrót artykułu
-
Doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego oświadczył, że posiadają dane wskazujące na nadejście drona z Polski.
-
Polskie Dowództwo Operacyjne oraz Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie nie potwierdzają tych doniesień, wskazując na brak śladów na radarach.
-
Do eksplozji i rozbicia się obiektu doszło w rejonie poswolskim na Litwie, co zmusiło władze do poderwania myśliwców NATO i ogłoszenia alarmu.
-
Warszawa i Wilno pozostają w stałym kontakcie dyplomatycznym w celu rzetelnego zbadania i wyjaśnienia okoliczności całego incydentu.
Stanowcze deklaracje z Wilna a polskie dementi
Sprawa niedzielnego incydentu na północy Litwy wciąż budzi wiele pytań i rozbieżności w oficjalnych komunikatach obu państw. W poniedziałek głos w sprawie zabrał Deividas Matulionis, doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego, który w rozmowie z agencją BNS nie pozostawił złudzeń co do oficjalnego stanowiska administracji w Wilnie.
„Mogę z całą stanowczością powiedzieć, że mamy uzasadnione dane wskazujące na to, iż dron przekroczył granicę z Polską” – zdeklarował Matulionis. Jednocześnie strona litewska nie przedstawiła opinii publicznej szczegółowych materiałów dowodowych, na których opiera swoje twierdzenia. Doniesienia te stoją w sprzeczności z informacjami napływającymi z polskich instytucji wojskowych. Zarówno Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, jak i rzecznik resortu obrony narodowej Janusz Sejmej podkreślili, że krajowe systemy radiolokacyjne nie odnotowały faktu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej w kierunku państwa bałtyckiego.

Tworzy „Kanał Polityczny” na YouTube, gdzie zajmuje się tematem wojny w Ukrainie. Na co dzień prowadzi rozmowy z żołnierzami i analitykami znajdującymi się bezpośrednio na polu walki.
Wcześniej m.in. telewizja Superstacja (redaktor internetowy) SportKlub, Orange Sport (komentator piłki nożnej, futsalu, sportów walki). W 2016 roku media menadżer Futsal Ekstraklasa Sp. z o.o.. Korespondent telewizyjny z Ukrainy (wybory prezydenckie 2019, wybory parlamentarne 2019). Twórca serii o Ukrainie – EasTravel TV, w której przedstawiał najciekawsze restauracje i atrakcje dla turystów. Zainteresowania: polityka ukraińska i rosyjska, konflikty zbrojne.
