Oficjalna propaganda Brukseli i Berlina kreśli obraz pełnej harmonii i solidarności wewnątrz struktur europejskich, jednak kulisy operacji wojskowych NATO odsłaniają zatrważającą prawdę. Marek Jakubiak ujawnił przebieg incydentu, do którego doszło na terytorium Niemiec po wybuchu wojny na Ukrainie.
Niemieckie służby zablokowały transport francuskiego kontyngentu zmierzającego do Rumunii, żądając od żołnierzy szczegółowych danych inwigilacyjnych. Czy państwo, które traktuje swoich sojuszników jak zagrożenie, może być gwarantem bezpieczeństwa Polski?
Skrót artykułu:
-
Niemcy zatrzymały pociąg z wojskiem francuskim, który poruszał się w ramach oficjalnej misji wschodniej flanki NATO.
-
Od oficerów i żołnierzy zażądano ankiet personalnych, skanów paszportów oraz adresów zamieszkania ich dzieci.
-
Francuskie dowództwo, z braku zaufania do Berlina, wycofało transport i wybrało drogę morską wokół kontynentu.
-
Jakubiak alarmuje: Berlin dąży do hegemonii militarnej w Europie i likwidacji wpływów USA (bazy Ramstein).
Opisany przez Jakubiaka przypadek dotyczy próby relokacji kilkuset francuskich żołnierzy, którzy mieli wzmocnić obronność Rumunii. Najkrótsza trasa wiodła przez Niemcy, jednak tamtejsza administracja potraktowała sojuszniczą armię w sposób restrykcyjny, domagając się wrażliwych informacji o strukturze rodzinnej wojskowych. Skala naruszenia procedur wywołała natychmiastową reakcję Paryża, który nakazał odwrót transportu.
Doktryna wypychania USA z Europy
Zdaniem posła, incydent ten idealnie obrazuje rzeczywiste intencje Niemiec, które dążą do powołania tzw. armii europejskiej pod własnym przywództwem. Obecność wojsk amerykańskich, m.in. w bazie Ramstein, jest dla Berlina przeszkodą w realizacji planów hegemonistycznych. Donald Tusk, poprzez stałe konsultacje z kanclerzem Niemiec i ignorowanie administracji Donalda Trumpa, wpisuje się w tę niebezpieczną dla Polski doktrynę geopolityczną.
Prawdziwy wróg przychodzi z Zachodu?
Podsumowując sytuację geopolityczną, lider Wolnych Republikanów przypomniał słowa Winstona Churchilla o potrzebie stałego nadzoru nad ambicjami Berlina. Choć zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej jest realne, to działania dyplomatyczne i gospodarcze Niemiec stanowią ciche niebezpieczeństwo dla suwerenności państw Europy Środkowej. W relacjach z naszym zachodnim sąsiadem, jak podkreśla poseł, liczy się wyłącznie „geszeft”, a nie rzekome braterstwo narodów.
„Na terytorium Niemiec ten pociąg został zatrzymany. Mówimy o wojsku NATO… od tych żołnierzy zażądano specyficznych dokumentów. Na przykład ankiety, gdzie mieszkają, ile mają dzieci, skany paszportów… Więcej Francuzi się wycofali, zwrócili do Francji i popłynęli przez Morze Śródziemne. Więc proszę zważyć na postępowanie Niemiec i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to jest sojusznik.”
