Polska traci ważnego sojusznika w walce o zablokowanie kontrowersyjnej umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej. Według doniesień agencji Bloomberg, włoski rząd zmienił swoje nastawienie i jest gotowy poprzeć porozumienie z Mercosur. Decyzja Rzymu może przesądzić o losach polskich rolników.
Skrót artykułu
- Włoski rząd, dotychczas sceptyczny, jest gotowy zagłosować za umową o wolnym handlu między UE a krajami Mercosur (m.in. Brazylia, Argentyna).
- Zmiana stanowiska Rzymu osłabia mniejszość blokującą, którą współtworzyły Polska i Francja.
- Głosowanie ambasadorów UE ma odbyć się w piątek, a podpisanie umowy planowane jest na 12 stycznia w Paragwaju.
- Polscy rolnicy obawiają się napływu taniej żywności, która nie musi spełniać surowych norm unijnych.
Zwrot w Rzymie przed kluczowym głosowaniem
Jak informuje Bloomberg, powołując się na własne źródła, gabinet Giorgii Meloni zmienił kurs i zamierza poprzeć umowę o wolnym handlu z blokiem Mercosur. Negocjacje w tej sprawie toczą się od 25 lat i dotyczą otwarcia rynków między Unią Europejską a Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem.
Decyzje mają zapaść błyskawicznie. Głosowanie w gronie ambasadorów krajów członkowskich UE zaplanowano na najbliższy piątek. Zgoda dyplomatów utoruje drogę do oficjalnego podpisania umowy, co ma nastąpić już w poniedziałek, 12 stycznia w Paragwaju.
Rzecznik Komisji Europejskiej Paula Pihno potwierdziła, że rozmowy są na ostatniej prostej. – Jesteśmy na dobrej drodze, (…) mamy nadzieję, że nastąpi to wkrótce – przekazała urzędniczka. W środę temat omówią unijni ministrowie rolnictwa. Rzecznik włoskiego rządu odmówił komentarza w sprawie doniesień o zmianie stanowiska.
Polska traci zdolność blokady?
Dla Warszawy decyzja Włoch jest wyjątkowo niekorzystna. Polska, ramię w ramię z Francją, pozostaje w gronie państw przeciwnych ratyfikacji dokumentu. Aby jednak skutecznie powstrzymać inicjatywę Brukseli, konieczne jest zbudowanie tzw. mniejszości blokującej, składającej się z co najmniej czterech państw członkowskich. Wyłamanie się Włoch z tego grona może sprawić, że przeforsowanie umowy stanie się formalnością.
Nierówna konkurencja dla rolników
Głównym powodem sprzeciwu Polski są obawy o rodzime rolnictwo. Umowa UE–Mercosur zakłada zniesienie ceł i szerokie otwarcie europejskiego rynku na produkty z Ameryki Południowej, w tym wołowinę, drób, nabiał, cukier i etanol.
Polscy producenci alarmują, że porozumienie doprowadzi do zachwiania konkurencyjności, a nawet utraty rentowności gospodarstw. Kluczowym problemem są podwójne standardy: żywność z Ameryki Południowej nie jest objęta restrykcyjnymi wymogami środowiskowymi i klimatycznymi, które Unia Europejska narzuca swoim rolnikom. Import tańszych produktów wytwarzanych w innych rygorach prawnych jest postrzegany przez branżę rolną jako skrajnie niesprawiedliwy.
