To koniec Rafała Trzaskowskiego? „Jest polityczną sierotą”

Kolejna porażka kandydata Platformy Obywatelskiej w wyścigu o Pałac Prezydencki wywołała falę komentarzy. Po przegranej z Karolem Nawrockim, nawet w sprzyjających opozycji mediach pojawiają się głosy wieszczące polityczny koniec obecnego prezydenta Warszawy.


Skrót artykułu

  • Rafał Trzaskowski po raz drugi przegrał wybory prezydenckie, tym razem ulegając w 2025 roku kandydatowi popieranemu przez PiS, Karolowi Nawrockiemu.
  • Publicystka Dominika Długosz oceniła, że jest to definitywny koniec Trzaskowskiego w wielkiej polityce, nazywając go „polityczną sierotą”.
  • Jako przyczyny porażki wskazano słaby sztab złożony z kolegów oraz próby kreowania fałszywego wizerunku, co wyborcy odebrali jako „ściemę”.
  • W otoczeniu polityka Platformy Obywatelskiej jego nazwisko przestaje być wymieniane w kontekście przyszłych planów politycznych.

„To koniec Trzaskowskiego”

Dyskusja na temat przyszłości wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej rozgorzała w programie Andrzeja Stankiewicza na portalu Onet.pl. Dziennikarz postawił pytanie o dalsze losy polityka po jego drugiej wyborczej porażce w walce o najwyższy urząd w państwie. Odpowiedź Dominiki Długosz nie pozostawiła złudzeń co do jej oceny sytuacji.

– Moim zdaniem to koniec Trzaskowskiego – stwierdziła jednoznacznie publicystka.

Dziennikarka przytoczyła sytuację, która ma obrazować obecną pozycję prezydenta Warszawy w kuluarach. – Ostatnio spędziłam 2,5 godziny z osobą z jego otoczenia na bardzo długiej rozmowie o polityce. Ani razu nie padło w tej rozmowie nazwisko Trzaskowskiego. Ta rozmowa była o wszystkim, tylko nie o Trzaskowskim – relacjonowała Długosz, dodając mocną konkluzję: – Rafał Trzaskowski jest polityczną sierotą.

Druga przegrana w drugiej turze

Rafał Trzaskowski dwukrotnie ubiegał się o prezydenturę z ramienia Platformy Obywatelskiej i dwukrotnie musiał uznać wyższość kandydata obozu Zjednoczonej Prawicy. W 2020 roku przegrał rywalizację z ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą. Wówczas w drugiej turze uzyskał 48,97 proc. poparcia (10 018 263 głosy).

Scenariusz powtórzył się w wyborach w 2025 roku. Choć Trzaskowski wygrał pierwszą turę (31,36 proc.), w decydującym starciu uległ kandydatowi popieranemu przez Prawo i Sprawiedliwość, Karolowi Nawrockiemu. Wynik kandydata PO w drugiej turze wyniósł 49,11 proc. (10 237 286 głosów), co ponownie nie wystarczyło do objęcia urzędu Prezydenta RP.

Błędy sztabu i brak autentyczności

W ocenie komentatorów, przyczyny porażki leżą głębiej niż tylko w samej polaryzacji politycznej. Dominika Długosz wskazała na fundamentalne błędy w strategii i doborze współpracowników. Jej zdaniem, Trzaskowski przegrał, ponieważ był „słabym kandydatem” ze „słabym sztabem”.

Publicystka zwróciła uwagę na kwestię wiarygodności polityka PO. – Przegrał, bo usiłował trochę oszukać wyborców, pokazać, że jest kimś innym, niż jest. A wyborcy bardzo nie lubią takiej ściemy – oceniła.

Krytyka spadła również na zaplecze kandydata. Długosz podkreśliła nieprofesjonalne podejście do budowania zespołu wyborczego, oparte na relacjach towarzyskich, a nie merytorycznych. – Okazało się po raz kolejny, że do robienia kampanii lepiej jest zatrudnić ludzi, którzy znają się na kampanii, a nie znają się z kandydatem, bo jak kumple ci robią kampanię, to zawsze coś będzie nie tak – podsumowała.

Skandaliczny atak z Niemiec. Polityk AfD: „Polska jest dla nas większym zagrożeniem niż Rosja”

Donald Trump fot. Wikimedia Commons

Trump wściekły na Ukraińców? „Byłem bardzo zły”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *