Premier Donald Tusk w ostrym wystąpieniu zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego, zarzucając im polityczne gierki wokół finansowania polskiej armii. Szef rządu odrzucił propozycję „polskiego SAFE zero procent”, domagając się natychmiastowego podpisania ustawy wdrażającej unijny program pożyczkowy. Tusk wytknął prezesowi NBP sprzeczności w komunikatach dotyczących kondycji finansowej banku centralnego i postawił trzy twarde warunki, w tym żądanie powrotu polskiego złota do kraju.
Skrót artykułu:
- Donald Tusk nazwał prezydencką propozycję „kombinacjami” i „politycznymi gierkami”.
- Premier wytknął prezesowi NBP sprzeczność: „Zimą pisał o gigantycznych stratach, teraz nagle znalazł miliardy”.
- Szef rządu postawił trzy warunki: podpis pod SAFE, wyjaśnienie finansów NBP i sprowadzenie złota do Polski.
- Tusk twierdzi, że polskie firmy zbrojeniowe już pracują pod unijny program i nie mogą czekać na alternatywy.
Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym odniósł się do ogłoszonej przez prezydenta i prezesa NBP alternatywy dla unijnego programu SAFE. Premier nie krył irytacji, nazywając inicjatywę „kombinacjami”, które opóźniają modernizację armii w obliczu wojny za wschodnią granicą. „Polska, polskie firmy i polskie bezpieczeństwo czekają na te pieniądze. Te fabryki już pracują pod ten program” – argumentował Tusk, podkreślając, że środki z UE są „na stole” i można je uruchomić natychmiast.
Szef rządu zaznaczył, że sytuacja geopolityczna wymaga najwyższej powagi, a nie politycznych przepychanek. Jego zdaniem, prezydencka propozycja to próba odwrócenia uwagi od konieczności szybkiego wdrożenia sprawdzonych mechanizmów unijnych, które gwarantują finansowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Sprzeczne komunikaty z NBP
Kluczowym elementem ataku premiera było ujawnienie treści listu prezesa NBP Adama Glapińskiego z grudnia ubiegłego roku. Tusk przypomniał, że zaledwie dwa miesiące temu szef banku centralnego informował o gigantycznych stratach instytucji. „W 2024 roku strata przekroczyła 60 miliardów złotych, a na koniec 2025 roku zbliżyła się do 100 miliardów” – cytował premier, dodając, że Glapiński ostrzegał przed dalszymi problemami finansowymi.
Tusk zapytał retorycznie: „No to jak to jest? Albo pieniędzy nie było, bo są straty, i nagle po wizycie u prezydenta pojawiają się cudowne możliwości?”. Premier zażądał precyzyjnych wyjaśnień, skąd nagle NBP miałby wziąć 185 miliardów złotych na program „SAFE zero procent”, skoro niedawno alarmował o trudnej sytuacji budżetowej.
Trzy postulaty Donalda Tuska
W końcowej części wystąpienia premier sformułował trzy konkretne żądania skierowane do prezydenta Nawrockiego i prezesa Glapińskiego.
- Natychmiastowy podpis pod ustawą o SAFE – Tusk podkreślił, że nie można zmarnować ani godziny na wdrażanie unijnych środków.
- Precyzyjna informacja o finansach NBP – premier domaga się ujawnienia faktycznych możliwości finansowych banku centralnego i szczegółów proponowanego projektu.
- Powrót polskiego złota do kraju – szef rządu wezwał do sprowadzenia rezerw złota, które obecnie znajdują się w zagranicznych bankach. „To nie jest złoto panów Nawrockiego, Glapińskiego czy Tuska, niech wróci wreszcie do kraju” – zakończył.
Wystąpienie premiera zaostrza konflikt na linii rząd-prezydent w kluczowej kwestii bezpieczeństwa państwa. Tusk stawia sprawę na ostrzu noża, sugerując, że każda alternatywa dla unijnego SAFE jest działaniem na szkodę polskiej obronności i próbą ukrycia rzeczywistej kondycji finansowej państwa przez obóz prezydencki.
