Prezydent Karol Nawrocki we współpracy z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawił przełomową koncepcję finansowania polskiego bezpieczeństwa, która ma stanowić alternatywę dla kontrowersyjnego, unijnego programu SAFE. Projekt nazwany „SAFE zero procent” zakłada pozyskanie 185 miliardów złotych bez konieczności zaciągania oprocentowanych pożyczek i uzależniania się od Brukseli. Głowa państwa podkreśla, że Polska posiada własne zasoby, by sfinansować modernizację armii, nie obciążając przyszłych pokoleń długami spłacanymi aż do 2070 roku.
Skrót artykułu:
- Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński opracowali polski program „SAFE zero procent”.
- Alternatywa zakłada pozyskanie 185 miliardów złotych bez odsetek i unijnych warunków politycznych.
- Prezydent krytykuje SAFE za zadłużanie Polaków do 2070 roku i uzależnienie od decyzji Brukseli.
- Kancelaria Prezydenta zaprasza rząd Donalda Tuska do rozmów o suwerennym finansowaniu bezpieczeństwa.
Prezydent Karol Nawrocki, podczas wspólnej konferencji z prezesem NBP Adamem Glapińskim, zaprezentował alternatywę dla unijnego mechanizmu SAFE, który budzi w Polsce wiele kontrowersji. Głowa państwa wskazała na konieczność oparcia bezpieczeństwa narodowego na stabilnych i suwerennych fundamentach finansowych, a nie na pożyczkach obarczonych politycznymi warunkami.
Projekt „SAFE zero procent” to odpowiedź na potrzeby polskiej armii, która – według wyliczeń ekspertów prezydenckich i NBP – wymaga nakładów rzędu 185 miliardów złotych w najbliższych pięciu latach. Kluczową różnicą względem propozycji z Brukseli jest brak oprocentowania oraz brak konieczności spłaty kredytu przez kolejne pokolenia Polaków aż do 2070 roku.
Polacy zarobili na swoje bezpieczeństwo
Prezydent Nawrocki podkreślił, że Polska nie musi szukać ratunku w unijnych pożyczkach, ponieważ kondycja finansowa państwa, dzięki skutecznej polityce NBP, na to pozwala. „Dzięki pracy pana prezesa i całego zarządu NBP Polacy w ostatnich 30 miesiącach zarobili znacznie więcej niż 185 miliardów złotych potrzebnych do sfinansowania bezpieczeństwa” – zaznaczył.
Wskazał również na zagrożenia płynące z przyjęcia unijnego programu w obecnym kształcie. Jego zdaniem, zapisy dotyczące warunkowości w SAFE stanowią realne zagrożenie dla stabilności i rozwoju polskich sił zbrojnych, uzależniając kluczowe decyzje od czynników zewnętrznych.
Kredyt spłacany przez wnuki?
Prezydent w obrazowy sposób odniósł się do długoterminowych konsekwencji zadłużania państwa w ramach SAFE. Przypomniał, że spłata zobowiązań ma trwać aż do 2070 roku, co obciąży dzisiejsze dzieci i młodzież. „Premier Tusk będzie miał wtedy 110 lat, a pożyczkę SAFE spłacać będą ci, którzy mają dziś 10 czy 12 lat” – zauważył Karol Nawrocki, apelując o odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.
Głowa państwa skrytykowała również emocjonalny charakter debaty publicznej wokół programu SAFE, który nie sprzyja merytorycznej analizie zagrożeń. Jego zdaniem, „bezpieczeństwo to stabilizacja”, a brak stabilizacji wynikający z politycznych nacisków Brukseli to prosta droga do osłabienia państwa.
Rola NBP i zaproszenie dla rządu
Prezes Adam Glapiński potwierdził gotowość banku centralnego do wsparcia rządowych planów modernizacji armii. Wyjaśnił, że środki wykreowane przez NBP trafiłyby bezpośrednio do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a ich dalsze rozdysponowanie leżałoby w gestii rządu. „My mamy wyliczone, że takie możliwości są, a będą jeszcze większe, jeśli uregulujemy to ustawą” – zapewnił szef NBP.
Prezydent Karol Nawrocki nie przesądził jeszcze losów ustawy wdrażającej unijny program SAFE, zaznaczając, że ma na to niespełna trzy tygodnie. Zapowiedział jednak, że jeszcze dziś jego kancelaria wyśle do rządu oficjalne zaproszenie do rozmów na temat polskiej, suwerennej alternatywy. Piłka jest teraz po stronie gabinetu Donalda Tuska, który musi zdecydować, czy woli zadłużać Polskę w Brukseli, czy skorzystać z krajowych zasobów oferowanych przez NBP.
