Wybory wewnętrzne w Polsce 2050 doprowadziły do eskalacji konfliktu na szczytach władzy w partii. Szymon Hołownia w ostrych słowach zaatakował Ryszarda Petru, domagając się jego usunięcia z ugrupowania. Założyciel formacji nie wykluczył również tzw. opcji atomowej, czyli własnego odejścia z partii, którą sam stworzył.
Skrót artykułu
- Szymon Hołownia stwierdził, że Ryszard Petru działa na szkodę Polski 2050 i „powinien już dawno opuścić jej szeregi”.
- Wicemarszałek Sejmu skrytykował wewnętrzny chaos, „wzajemne donosy” i wycieki prywatnych wiadomości z partyjnych czatów.
- Zapytany o możliwość odejścia z partii, Hołownia nie zaprzeczył, stwierdzając enigmatycznie: „Zobaczymy, co przyniosą wybory”.
- Krytyka spadła również na posła Rafała Komarewicza za ogłaszanie programu gospodarczego bez konsultacji z władzami ugrupowania.
„Nie poznaję Polski 2050”
Sytuacja wewnątrz partii wchodzącej w skład Trzeciej Drogi jest napięta w związku z trwającymi wyborami na przewodniczącego. O przywództwo walczą minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister Paulina Hennig-Kloska. W tle rywalizacji dochodzi jednak do gorszących scen, które skłoniły Szymona Hołownię do wystosowania listu do członków ugrupowania.
„Nie poznaję Polski 2050 Szymona Hołowni” – napisał wprost polityk. W rozmowie z Polsat News wicemarszałek Sejmu odniósł się do atmosfery panującej wewnątrz struktur, wskazując na wycieki z zamkniętych grup dyskusyjnych.
– Kiedy wchodzę na te grupy, czytam wzajemne donosy, obrzucanie się screenami, nielegalne zwoływanie zebrań, posłów, którzy tak jak dzisiaj wychodzą i ogłaszają sobie swój program gospodarczy, nie wiadomo z czego, to mam wrażenie chaosu, który woła o pomstę do nieba – ocenił Hołownia, dodając, że przecieki z prywatnych konwersacji uważa za „obrzydliwe”.
Petru ma odejść?
Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem Ryszarda Petru. Szymon Hołownia nie ukrywał, że obecność byłego lidera Nowoczesnej w szeregach Polski 2050 jest dla niego problematyczna.
– Uważam i wielokrotnie o tym mówiłem, że na przykład poseł Ryszard Petru jest osobą, która działa w mojej ocenie na szkodę naszego ugrupowania i powinien już dawno opuścić jego szeregi – oświadczył wicemarszałek Sejmu.
Hołownia wyraził również pretensje do obecnego kierownictwa klubu parlamentarnego. – Nie wiem, dlaczego przewodniczący Paweł Śliz takiej decyzji do tej pory nie podjął. Uważam, że to się powinno stać już dawno – dodał.
„Opcja atomowa” na stole
Chaos pogłębiają nieskoordynowane działania poszczególnych parlamentarzystów. Hołownia skrytykował posła Rafała Komarewicza, który ogłosił własny program gospodarczy bez konsultacji z nikim. – To jest dowód na chaos, w którym dzisiaj znajduje się Polska 2050 nie przeze mnie, bo ja ustąpiłem – zaznaczył.
W obliczu tak głębokiego kryzysu padło pytanie o przyszłość samego założyciela formacji. Reporterka Polsat News zapytała Hołownię, czy rozważa „opcję atomową”, czyli całkowite odejście z partii. Polityk nie zaprzeczył.
– Zobaczymy co przyniosą wybory. Dzisiaj nie przesądzam tego ani w jedną, ani w drugą stronę – odpowiedział enigmatycznie Hołownia.
