Handel bronią na Ukrainie kwitnie? Wpadł dowódca, który wymieniał wyrzutnie przeciwlotnicze

Ukraińskie Państwowe Biuro Śledcze (DBR) poinformowało o zatrzymaniu dowódcy plutonu z obwodu donieckiego, który zorganizował nielegalny kanał sprzedaży uzbrojenia. Wojskowy oferował broń palną i materiały wybuchowe, realizując nawet „specjalne zamówienia”. W jego lokalu odkryto setki dronów i znaczną ilość gotówki.


Skrót artykułu

  • Ukraińskie służby zatrzymały dowódcę plutonu, który handlował bronią, w tym karabinami maszynowymi i systemami przeciwlotniczymi.
  • W mieszkaniu żołnierza odkryto potężny arsenał: 549 dronów, ponad 80 kg materiałów wybuchowych oraz 74 tysiące dolarów w gotówce.
  • Wojskowy wpadł na gorącym uczynku podczas próby sprzedaży dwóch karabinów maszynowych za kwotę 175 tysięcy hrywien.
  • Śledczy sprawdzają, czy sprzęt był kradziony z jednostki, czy też fałszywie wykazywano go w raportach jako utracony w walce.

Wymiana MANPADS na drona

Proceder nielegalnego handlu bronią na Ukrainie przybiera na sile, obejmując zasoby zarówno zdobyczne, jak i te należące do rodzimej armii. Funkcjonariusze DBR rozpracowali działalność dowódcy plutonu operującego w rejonie walk w obwodzie donieckim.

Z ustaleń śledczych wynika, że w listopadzie 2025 roku wojskowy przeprowadził nietypową transakcję. Za pośrednictwem osoby trzeciej wymienił nielegalnie pozyskany przenośny system przeciwlotniczy (MANPADS) na profesjonalnego drona, którego następnie planował sprzedać z zyskiem.

Do zatrzymania doszło w styczniu 2026 roku, gdy żołnierz usiłował sfinalizować kolejną transakcję. Tym razem próbował sprzedać dwa karabiny maszynowe za kwotę 175 tysięcy hrywien (ok. 14,6 tys. zł). Zamiast kontrahenta na miejscu pojawili się agenci biura śledczego. Służbom udało się również odzyskać wspomniane wcześniej systemy przeciwlotnicze, które mają wrócić na linię frontu.

549 dronów i tysiące dolarów w gotówce

Skala działalności przestępczej dowódcy wyszła na jaw dopiero po przeszukaniu jego prywatnej nieruchomości. Funkcjonariusze odkryli tam magazyn sprzętu wojskowego i zaplecze technologiczne.

W spisie zabezpieczonych przedmiotów znalazły się m.in.:

  • 549 dronów oraz 277 dedykowanych baterii,
  • ponad 80 kg materiałów wybuchowych,
  • blisko 2,5 tysiąca detonatorów elektrycznych.

Oprócz sprzętu wojskowego, w lokalu znaleziono również 74 tysiące dolarów w gotówce.

Sprzęt „utracony” w walce?

Zatrzymanemu wojskowemu postawiono zarzuty nielegalnego posiadania, nabywania oraz sprzedaży broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Za czyny te grozi mu kara do siedmiu lat pozbawienia wolności.

Kluczowym wątkiem śledztwa jest teraz ustalenie źródła pochodzenia tak dużej ilości sprzętu. Służby weryfikują, czy drony i amunicja zostały skradzione bezpośrednio z magazynów jednostki, czy też dowódca fałszował raporty, wykazując ten sprzęt jako bezpowrotnie utracony w wyniku działań wojennych.

Rosjanie grożą Polsce. „Trzeba aresztować Polaków” na wymianę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *