Starcia na prawej stronie. Jakubiak demaskuje „balcerowiczowski” zwrot PiS

Ostra wymiana zdań pomiędzy Mateuszem Morawieckim a politykami Prawa i Sprawiedliwości na temat kierunków polityki gospodarczej obnaża głębokie pęknięcie programowe. Mateusz Morawiecki oraz poseł Marek Jakubiak zarzucają PiS porzucenie prospołecznego kursu na rzecz liberalnych koncepcji w stylu Leszka Balcerowicza.

Obok zarzutów o ideologiczny zwrot, politycy Rozwoju Plus wytykają byłemu koalicjantowi bezczelne kopiowanie cudzych projektów ustaw i rozwiązań podatkowych.


Skrót artykułu:

  • Morawiecki i Jakubiak krytykują PiS za przyjmowanie liberalnych dogmatów gospodarczych.

  • Kongres Gospodarczy PiS został oceniony jako płytki i pozbawiony autorskich rozwiązań.

  • Jakubiak wytyka politykom PiS przypisywanie sobie cudzych pomysłów podatkowych.

  • Przypomniano aroganckie zachowania władz parlamentarnych PiS z czasów samodzielnych rządów.


Zwrot ku liberalizmowi i Balcerowiczowi

Wystąpienia eksperckie podczas ostatniego Kongresu Gospodarczego Prawa i Sprawiedliwości wywołały zdziwienie wśród przedstawicieli Rozwoju Plus. Obecność prelegentów głoszących postulaty silnie liberalne świadczy w ocenie Jakubiaka o braku własnej tożsamości gospodarczej w dzisiejszym PiS. Porzucenie sprawdzonych, prospołecznych filarów na rzecz haseł balcerowiczowskich jest błędem, który odpycha dotychczasowy elektorat robotniczy i samorządowy.

Kopiowanie projektów i powierzchowność

Lider Wolnych Republikanów zwrócił uwagę, że PiS próbuje przejmować agendę podatkową i gospodarczą, nad którą od lat pracują niezależne ośrodki, takie jak Centrum Adama Smitha czy środowisko Pawła Kukiza. Przypisywanie sobie autorstwa podatku przychodowego czy reform Trybunału Konstytucyjnego przez polityków PiS zostało określone jako niepoważne i wynikające z braku własnych, świeżych koncepcji.

Pamięć o dawnej arogancji władzy

Jakubiak przypomniał również swoje osobiste doświadczenia z okresu, gdy Prawo i Sprawiedliwość sprawowało władzę samodzielnie. Brak konieczności oglądania się na koalicjantów rodził w Sejmie postawy aroganckie, co manifestowało się m.in. lekceważeniem mniejszych ugrupowań i obywatelskich inicjatyw. Taki styl uprawiania polityki mści się dzisiaj brakiem zdolności koalicyjnej.

„Przejmowanie agendy, którą wraz z Centrum Adama Smitha agituje do tego podatku od 15 lat, i nagle Daniel Obajtek wyskakuje jak Filip z konopi… No to nie jest twój pomysł. Bardzo bym prosił, żebyście mieli własne pomysły… Prawo i Sprawiedliwość było arogancką władzą, bo nie mieli koalicjanta.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *