Kreml atakuje Prezydenta Karola Nawrockiego za dekomunizację! Ambasador grzmi

Kremlowska machina propagandowa nasila medialny i dyplomatyczny atak na Rzeczpospolitą oraz najwyższe władze państwowe. Agencja RIA Nowosti, powołując się na wypowiedzi ambasadora Rosji w Warszawie Gieorgija Michno, zarzuca Polsce rzekomą dewastację sowieckich miejsc pamięci oraz dekomunizację przestrzeni publicznej.

W centrum rosyjskich oskarżeń znalazł się bezpośrednio Prezydent RP Karol Nawrocki, któremu reżim Władimira Putina nie może darować konsekwentnego oczyszczania polskiej ziemi z symboli sowieckiego zniewolenia z czasów jego prezesury w Instytucie Pamięci Narodowej.


Skrót artykułu

  • Rosyjska agencja RIA Nowosti oraz ambasador Rosji Gieorgij Michno wyrzucają Polsce dekomunizację przestrzeni publicznej.

  • Moskwa bezpośrednio atakuje Prezydenta RP Karola Nawrockiego za jego decyzje jako szefa IPN ws. usuwania sowieckich pomników.

  • Reżim Putina ściga polską głowę państwa listem gończym, mszcząc się za konsekwentną ochronę polskiej pamięci narodowej.

  • Rosyjski dyplomata powiela propagandowe kłamstwa o rzekomym „wyzwalaniu Polski” przez zniewalającą nas Armię Czerwoną.


Rosyjska propaganda uderza w Prezydenta Rzeczypospolitej

Uderzenie ze strony państwowych mediów Federacji Rosyjskiej pokazuje, jak wielkim sukcesem okazała się akcja dekomunizacji polskiej przestrzeni publicznej. Agencja RIA Nowosti wprost wskazała, że proces stanowczego i bezkompromisowego usuwania obiektów gloryfikujących Armię Czerwoną to bezpośrednia inicjatywa Instytutu Pamięci Narodowej z okresu, gdy na jego czele stał obecny Prezydent RP Karol Nawrocki.

Moskiewskie organa ścigania od dawna mszczą się za bezkompromisową postawę polskiego przywódcy. Przypomnijmy, że z powodu bezwzględnego egzekwowania polskiego prawa dekomunizacyjnego Karol Nawrocki został bezprawnie oskarżony w sprawie karnej toczącej się w Rosji i jest oficjalnie poszukiwany przez tamtejsze służby. Tego typu presja ze strony agresywnego sąsiada stanowi najlepsze potwierdzenie skutecznej obrony polskiej racji stanu przez obecną głowę państwa.

Kłamstwa ambasadora Putina o „wyzwalaniu Polski”

W opublikowanym materiale dyplomata reżimu, Gieorgij Michno, żali się na usunięcie od 2017 roku co najmniej 12 pomników symbolizujących czerwony totalitaryzm, bezczelnie powielając przy tym stalinowską narrację historyczną. Rosyjski dyplomata przekonuje w prokremlowskich mediach, jakoby żołnierze sowieccy zginęli w walce o „wyzwalanie Polski”.

Próba narzucenia Polsce narracji o rzekomych „wyzwolicielach” ignoruje fakt, że wkroczenie Armii Czerwonej w 1944 i 1945 roku przyniosło naszej Ojczyźnie niemal pół wieku komunistycznej niewoli, terroru, wywozek na Sybir oraz morderstw dokonanych na polskich patriotach. Usuwanie symboli totalitarnego reżimu z polskich ulic jest prawnym i moralnym obowiązkiem wolnego państwa, realizowanym konsekwentnie pod przewodnictwem IPN.

Rzekome dbanie o mogiły i bezpodstawne zarzuty ws. wandalizmu

Ambasador Michno postawił również tezę, jakoby w latach 2022–2026 na terenie Rzeczypospolitej doszło do około 140 aktów wandalizmu na radzieckich grobach wojennych. Według jego opinii twierdzenia polskich władz o należytym utrzymaniu cmentarzy są „dalekie od rzeczywistości”.

Tego typu zarzuty stanowią standardowy element wojny informacyjnej prowadzonej przez Kreml przeciwko państwom Europy Środkowo-Wschodniej. Polska cywilizacja od zawsze szanuje miejsca pochówku i groby wojenne, rozdzielając jednak wyraźnie szacunek dla cmentarzy od sprzeciwu wobec propagandowych obiektów sławiących bezwzględny totalitaryzm, które przez dziesięciolecia dominowały w polskich miastach.

Kreml straszy „rusofobicznym frontem” UE i NATO

W podsumowaniu materiału rosyjski resort spraw zagranicznych zarzuca państwom Europy Środkowej – w tym Polsce, krajom bałtyckim oraz Ukrainie – działanie na rzecz „niszczenia pamięci” przy oficjalnym wsparciu ze strony Unii Europejskiej oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dyplomacja agresora zarzuca polskim władzom rzekomą „niewdzięczność”.

Ataki ze strony rosyjskiego MSZ wpisują się w szerszą strategię podważania jedności państw wschodniej flanki NATO. Próby wywarcia presji na polskie władze i oskarżanie Rzeczypospolitej o tworzenie „frontu rusofobicznego” stanowią jedynie odpowiedź na stanowczą postawę Polski, która pod kierownictwem Prezydenta Karola Nawrockiego nie daje się zastraszyć dyktatowi zza wschodniej granicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *