Stanisław Zalewski, 101-letni bohater i były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, od blisko dekady prowadzi w sądach bezprecedensową walkę o dobre imię Polski i prawdę historyczną. Mimo sędziwego wieku kombatanta oraz licznych apelacji ze strony jego pełnomocników i Rzecznika Praw Obywatelskich, polski wymiar sprawiedliwości wykazuje porażającą opieszałość, blokując szybkie rozstrzygnięcie sprawy przeciwko niemieckim wydawcom.
Odmowa rozdzielenia roszczeń materialnych od niematerialnych oraz brak reakcji ze strony Sądu Okręgowego w Warszawie stawiają pod dużym znakiem zapytania to, czy polski bohater w ogóle dożyje sprawiedliwości.
Skrót artykułu:
-
101-letni Stanisław Zalewski od blisko 10 lat walczy przed sądami z niemieckimi mediami o prawdę o niemieckich obozach zagłady.
-
Niemieckie wydawnictwa użyły krzywdzącego i zakłamującego historię sformułowania „polskie obozy zagłady”.
-
Sąd Apelacyjny odrzucił wniosek o rozdzielenie roszczeń, co uniemożliwia przyspieszenie trwającego latami postępowania.
-
Pełnomocnicy kombatanta i RPO apelują o obudzenie się sędziów, wskazując na brutalny upływ czasu i zagrożenie brakiem wyroku.
Dekada walki o prawdę historyczną i honor Rzeczypospolitej
Batalia sądowa Stanisława Zalewskiego rozpoczęła się w 2017 roku, kiedy bohater miał 91 lat. To wówczas były więzień niemieckiego piekła Auschwitz-Birkenau oraz prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych zdecydował się wystąpić na drogę prawną przeciwko niemieckim podmiotom. Pozwane media, w tym m.in. „Mittelbayerischer Verlag KG” oraz „Bayerischer Rundfunk”, dopuściły się użycia oszczerczego sformułowania „polskie obozy zagłady”.
Polski kombatant domaga się od niemieckich wydawców nie tylko oficjalnych przeprosin za fałszowanie historii, ale również wpłaty 50 tysięcy złotych na rzecz reprezentowanego przez siebie związku kombatanckiego. Niestety, zamiast natychmiastowej i zdecydowanej reakcji ze strony organów ścigania oraz sądownictwa, polski bohater zderzył się z bezduszną machiną proceduralną.
Sądowy paraliż i spychologia europejskich trybunałów
Sprawa Stanisława Zalewskiego od lat odbija się od kolejnych instancji i instytucji. W 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie ograniczające możliwość dochodzenia sprawiedliwości przez polskiego bohatera przed rodzimymi sądami. Kolejną przeszkodą stała się decyzja Sądu Apelacyjnego z 2025 roku, który uznał, że w Polsce kombatant może dochodzić jedynie roszczeń materialnych, wykluczając kwestię roszczeń niematerialnych.
Gdy w styczniu pełnomocnicy stuletniego patriotycznie zaangażowanego więźnia oraz Rzecznik Praw Obywatelskich wnieśli o rozdzielenie obu spraw, aby dać 101-letniemu Zalewskiemu realną szansę na usłyszenie wyroku za swego życia, Sąd Apelacyjny wydał decyzję odmowną. Do Sądu Okręgowego w Warszawie kierowano wielokrotne ponaglenia o przyspieszenie prac, jednak odpowiedzi ze strony sędziów nie było.
„Polscy sędziowie, wreszcie obudźcie się!”
Bezradność proceduralna oraz brak woli polityczno-sądowniczej doprowadziły do sytuacji, w której sprawa o elementarną sprawiedliwość zamienia się w wyścig z czasem. Mecenas Lech Obara ze Stowarzyszenia Patria Nostra, który reprezentuje polskiego bohatera, nie kryje oburzenia zaistniałą sytuacją. Mimo znoszenia formalnych skarg na opieszałość Sądu Apelacyjnego w Warszawie, postawa sędziów pozostaje niewzruszona.
– Najbardziej dramatyczne w tej sprawie jest to, że nie dyskutujemy dziś o zasadności roszczeń, lecz o tym, czy 101-letni były więzień Auschwitz doczeka wyroku. To pytanie w ogóle nie powinno paść w demokratycznym państwie prawa. Polscy sędziowie, wreszcie obudźcie się – zaapelował głośno mecenas Lech Obara, wyraziciel oburzenia całej opinii publicznej dbającej o polską pamięć narodową.
Brak rozstrzygnięcia w sprawie tak fundamentalnej dla polskiej racji stanu rzuca cień na sprawność polskiego wymiaru sprawiedliwości, który zamiast chronić polskich bohaterów i polską godność, paraliżuje procesy przeciwko niemieckim fałszerzom historii.

Tworzy „Kanał Polityczny” na YouTube, gdzie zajmuje się tematem wojny w Ukrainie. Na co dzień prowadzi rozmowy z żołnierzami i analitykami znajdującymi się bezpośrednio na polu walki.
Wcześniej m.in. telewizja Superstacja (redaktor internetowy) SportKlub, Orange Sport (komentator piłki nożnej, futsalu, sportów walki). W 2016 roku media menadżer Futsal Ekstraklasa Sp. z o.o.. Korespondent telewizyjny z Ukrainy (wybory prezydenckie 2019, wybory parlamentarne 2019). Twórca serii o Ukrainie – EasTravel TV, w której przedstawiał najciekawsze restauracje i atrakcje dla turystów. Zainteresowania: polityka ukraińska i rosyjska, konflikty zbrojne.
