Marek Jakubiak ujawnia: 2,5 miliarda złotych straty Orlenu. Za darmo wysyłamy paliwo na Ukrainę!

Ukraina nie reguluje rachunków wobec polskiego koncernu Orlen za dostawy paliw, olejów, smarów oraz gazu LPG – alarmuje poseł Marek Jakubiak. Według ustaleń polityka wybranego z list Prawa i Sprawiedliwości, zadłużenie krakowsko-płockiego giganta sięga już astronomicznej kwoty 2,5 miliarda złotych.

Jakubiak zapowiada natychmiastową kontrolę poselską w siedzibie spółki, wskazując, że bezinteresowne kredytowanie Kijowa może bezpośrednio przekładać się na wyższe ceny paliw przy dystrybutorach w Polsce. W tle pojawiają się zarzuty o potencjalne działanie na szkodę skarbu państwa i samej spółki.


Skrót artykułu:

  • Poseł Marek Jakubiak ujawnił w Radiu Wnet, że Ukraina całkowicie zaprzestała płacenia Orlenowi za dostawy paliw i gazu LPG.

  • Zadłużenie Kijowa wobec polskiego koncernu narodowego ma wynosić już około 2,5 miliarda złotych.

  • Polityk zapowiedział interwencję i kontrolę poselską w spółce, by zbadać, czy doszło do działania na jej szkodę.

  • Zdaniem Jakubiaka finansowanie dostaw dla Ukrainy kosztem Orlenu może być powodem wysokich cen paliw dla polskich kierowców.


Miliardowe zaległości Ukrainy wobec polskiego giganta

Informacje przekazane na antenie Radia Wnet przez posła Marka Jakubiaka rzucają zupełnie nowe światło na kulisy finansowania dostaw strategicznych produktów za naszą wschodnią granicę. Wybrany z list PiS parlamentarzysta alarmuje, że strona ukraińska przestała uiszczać opłaty za odbierane z Polski surowce.

„Ukraina Orlenowi nie płaci w ogóle za faktury. Czyli te 2,5 miliarda, które poszły, paliwa, smary, oleje, teraz LPG idzie do nich, bo przecież kontrakt podpisał [Orlen], oni biorą, ale nie płacą” — poinformował bezogródek poseł Marek Jakubiak. Kontrakt na dostawy pozostaje w mocy, co oznacza, że polski koncern nieprzerwanie wysyła na Ukrainę kluczowe surowce energetyczne, nie otrzymując w zamian należnych środków.

Kontrola poselska w Orlenie i zarzut działania na szkodę spółki

Skala problemu wywołuje poważne pytania o prawną i biznesową odpowiedzialność obecnego zarządu Orlenu. W ocenie posła Jakubiaka tolerowanie braku płatności przy stałym realizowaniu dostaw ma jednoznaczne znamiona działania na szkodę spółki z udziałem Skarbu Państwa.

Polityk zadeklarował, że nie pozostawi tej sprawy bez odpowiednich kroków prawnych. „To jest działanie na szkodę spółki i tutaj prezes Orlenu będzie musiał odpowiedzieć. Jak wrócę tylko z wyjazdu, idę na kontrolę poselską do Orlenu” — oświadczył Jakubiak. Parlamentarzysta zaznaczył, że zamierza osobiście sprawdzić, czy władze koncernu udostępnią dokumentację finansową, czy też będą próbowały unikać odpowiedzi na pytania kierowane w trybie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

Polacy płacą więcej przy dystrybutorach?

Najbardziej niepokojącym wątkiem ujawnionym przez posła jest wpływ zaległości ukraińskich kontrahentów na portfele obywateli Rzeczypospolitej. Dziura budżetowa w spółce, sięgająca 2,5 miliarda złotych, musi być bowiem w jakiś sposób rekompensowana w bilansie finansowym firmy.

Marek Jakubiak zasugerował bezpośredni związek pomiędzy kredytowaniem dostaw dla Kijowa a ciągle wysokimi kosztami tankowania na polskich stacjach benzynowych. Zdaniem posła to właśnie pokrywanie strat z tytułu nieopłaconych faktur tłumaczy, „dlaczego tak drogo płacimy za paliwo”. Jak podsumował polityk, polscy kierowcy mogą w rzeczywistości nieświadomie finansować darmowe dostawy surowców na Ukrainę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *