Podpisanie umowy z Komisją Europejską bez odpowiedniej ścieżki ustawodawczej w Sejmie to zdaniem wielu prawników i polityków opozycji rażące naruszenie Konstytucji RP. Marek Jakubiak wprost nazywa to „deliktem konstytucyjnym”, za który odpowiedzialność karną poniosą ministrowie Kosiniak-Kamysz oraz Domański.
Poseł zapowiada, że przyszły rząd nie uzna tych zobowiązań, a osoby zamieszane w ten proceder mogą liczyć się nawet z wyrokami więzienia. Czy lojalność wobec Brukseli zaprowadzi polskich ministrów przed oblicze wymiaru sprawiedliwości?
Skrót artykułu:
-
Podpisanie umowy SAFE omijając Sejm to według Jakubiaka złamanie polskiego prawa i Konstytucji.
-
Poseł apeluje o oficjalne poinformowanie Komisji Europejskiej, że Polska uzna tę umowę za niebyłą po zmianie rządu.
-
Władysław Kosiniak-Kamysz ma ryzykować odsiadką, stawiając podpis pod dokumentem bez umocowania ustawowego.
-
Zadłużenie Polski przekroczyło próg 60%, co rząd próbuje ukryć poprzez „małe pożyczki” zamiast jednej wielkiej.
Prawny montaż Tuska
Jakubiak demaskuje wybieg prawny rządu, który polega na dzieleniu gigantycznego kredytu na mniejsze transze. Ma to na celu uniknięcie traktowania pożyczki jako jednego, potężnego zobowiązania wymagającego zgody parlamentu. Zdaniem posła, te „brednie” nie obronią ministrów przed Trybunałem Stanu lub prokuraturą w przyszłości, ponieważ istota działania – zadłużanie państwa ponad miarę – pozostaje bez zmian.
Konsekwencje dla Banku Gospodarstwa Krajowego
Poseł wskazuje, że w proces zaangażowano Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie przyjmował środki wynikające z „bezprawnego działania”. Jakubiak ostro pyta, czy urzędnicy banku zdają sobie sprawę, że wchodzą w rolę „pasera”, operując funduszami zdobytymi niezgodnie z polskim prawem konstytucyjnym. To stawia całą instytucję w niezwykle trudnym położeniu prawnym.
Ostrzeżenie dla ministrów
Lider Wolnych Republikanów zauważa, że Kosiniak-Kamysz i Domański działają na podstawie uchwały rządu, co nie daje im pełnomocnictw do zaciągania tak kolosalnych długów międzynarodowych w imieniu narodu. Jakubiak ostrzega, że ich wiara w to, iż Tusk zapewni im bezkarność poprzez nieoddanie władzy, może okazać się zgubna w momencie demokratycznego przełomu.
Naprawa zamiast rewanżyzmu
Poseł podkreślił, że przyszły rząd nie powinien kierować się chęcią zemsty, lecz potrzebą „naprawy Rzeczypospolitej”. Jednak naprawa szkód musi wiązać się z wyciągnięciem konsekwencji wobec osób, które świadomie łamały prawo. Jakubiak zaproponował nawet powołanie obywatelskich ław przysięgłych, które oceniłyby działania dzisiejszych decydentów, oddzielając politykę od obiektywnej oceny szkód wyrządzonych państwu.
„To jest delikt konstytucyjny i tyle gadania. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane… Jeżeli niezgodnie z prawem podpisana umowa, to to są lewe środki. I teraz bank gospodarstwa krajowego przyjmie na swoje konta środki, które są wynikiem działania bezprawnego. Więc ciekawy jestem jak sobie urzędnicy… to wyobrażają. Co, za pasera teraz robić?”
