Polska scena polityczna może stanąć w obliczu bezprecedensowego kryzysu ustrojowego. Poseł Marek Jakubiak wysunął szokującą tezę, według której obecny obóz rządzący przygotowuje grunt pod wprowadzenie stanu wyjątkowego, by uniknąć demokratycznej weryfikacji.
Zdaniem lidera Wolnych Republikanów, wizyta Donalda Tuska u papieża nie miała charakteru religijnego, lecz była próbą pozyskania międzynarodowego autorytetu dla przyszłych, radykalnych działań. Czy premier rzeczywiście zamierza zablokować proces wyborczy w obawie przed utratą wpływów?
Skrót artykułu:
-
Marek Jakubiak twierdzi, że Donald Tusk przygotowuje grunt pod wprowadzenie stanu wyjątkowego.
-
Celem tych działań ma być zapewnienie ciągłości władzy nawet w przypadku przegranych wyborów za 18 miesięcy.
-
Wizyta w Watykanie i zdjęcia przy grobie Jana Pawła II mają służyć budowaniu fałszywego wizerunku umiarkowanego lidera.
-
Poseł ostrzega przed „knuciem”, które ma na celu ominięcie uprawnień Prezydenta RP w sytuacjach nadzwyczajnych.
Zdaniem Marka Jakubiaka, niedawne zdjęcia Donalda Tuska klęczącego przy grobie Jana Pawła II to czysta manipulacja wizerunkowa. Poseł uważa, że premier, który na co dzień realizuje lewicową agendę, nagle przywdział maskę konserwatysty, by uśpić czujność części elektoratu. Celem tej wizyty miało być jednak coś znacznie poważniejszego – próba przekonania papieża do poparcia działań, które Jakubiak nazywa „antynarodowymi”.
Scenariusz stanu wyjątkowego
Głównym ostrzeżeniem płynącym z rozmowy jest wizja siłowego utrzymania władzy. Jakubiak sugeruje, że Donald Tusk zdaje sobie sprawę z rosnącego niezadowolenia społecznego i groźby wyborczej porażki. Wprowadzenie stanu wyjątkowego pozwoliłoby na zawieszenie normalnych procedur demokratycznych i odsunięcie wyborów w czasie, co poseł uznaje za realny plan obecnej ekipy rządzącej.
Omijanie kompetencji Prezydenta
Jakubiak zauważa, że zgodnie z prawem to Prezydent RP decyduje o wprowadzeniu stanów nadzwyczajnych. Wyraził obawę, że Tusk „chce zmajstrować coś”, co pozwoli mu pominąć Pałac Prezydencki i przeprowadzić wybory na własnych, specjalnych zasadach. Takie działanie byłoby, zdaniem posła, jawnym pogwałceniem polskiej konstytucji i zamachem na wolność obywatelską.
Lojalność ważniejsza od prawa
W ocenie posła, premier otacza się ludźmi, którzy są mu bezwzględnie posłuszni ze strachu przed konsekwencjami karnymi za podejmowane decyzje. Jakubiak podkreśla, że dopóki ministrowie tacy jak Domański czy Kosiniak-Kamysz są „grzeczni”, nie muszą obawiać się prokuratury. Jednak ta wzajemna zależność cementuje układ, który może posunąć się do najdalej idących rozwiązań, byle tylko nie stracić kontroli nad państwem.
„Ja uważam, że Donald Tusk zupełnie co innego robi. Ja uważam, że on szykuje sobie pole do wprowadzenia stanu wyjątkowego. On potrzebuje w papieżu osoby, która go poprze w tym… on chce ominąć prezydenta i zapewne coś takiego zmajstrować po to, żeby wybory się albo nie odbyły, albo w specjalny sposób żeby się odbyły. I to jest knucie Donalda Tuska.”
