Rząd Donalda Tuska sfinalizował umowę dotyczącą programu SAFE, ogłaszając przełom w finansowaniu bezpieczeństwa Polski i Unii Europejskiej. Tymczasem strona prezydencka alarmuje, że przyjęte rozwiązania oznaczają ogromne obciążenie finansowe, które będą spłacać kolejne pokolenia Polaków. Przedstawiciele głowy państwa wytykają premierowi unikanie odpowiedzialności osobistej oraz ignorowanie gotowych, korzystniejszych projektów przygotowanych wcześniej w Pałacu Prezydenckim.
Skrót artykułu
-
Zbigniew Bogucki ostrzega przed drastycznym wzrostem zadłużenia państwa w wyniku podpisania programu SAFE.
-
Szef Kancelarii Prezydenta wytyka Donaldowi Tuskowi brak podpisu pod dokumentem i przerzucanie odpowiedzialności na ministrów.
-
Strona prezydencka przypomina o projekcie „SAFE 0%”, który był ignorowany przez obecną koalicję rządzącą.
-
Kontrowersje budzi wykluczenie Prezydenta RP z procesu współdecydowania o wydatkowaniu środków na bezpieczeństwo.
Podczas uroczystego podpisania umowy o programie SAFE, premier Donald Tusk przekonywał, że Polska zyska bezpieczeństwo warte 180 miliardów złotych. Zupełnie inaczej sprawę widzi szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, który w mediach społecznościowych opublikował miażdżącą ocenę działań rządu. Zdaniem Boguckiego, obecna ekipa rządząca zadłuża Polaków na dziesięciolecia, a konsekwencje dzisiejszych decyzji finansowych odczują jeszcze wnuki obecnych obywateli.
Strategia unikania odpowiedzialności
Szczególną uwagę opinii publicznej zwrócił fakt, że pod dokumentem zabrakło podpisu samego szefa rządu. Zamiast Donalda Tuska, swoje podpisy złożyli minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański. Według Zbigniewa Boguckiego jest to celowy zabieg: „Donald Tusk, jak zwykle w tego rodzaju sprawach, rozkłada ręce i mówi: To nie moja rzecz, wy bierzecie odpowiedzialność”.
Choć minister Domański odpiera te zarzuty, nazywając je „bzdurą”, krytycy rządu podkreślają, że premier dystansuje się od najbardziej ryzykownych decyzji finansowych swojego gabinetu.
Ignorowanie inicjatyw Prezydenta RP
W tle sporu o program SAFE pojawia się kwestia odrzuconych propozycji płynących z Pałacu Prezydenckiego. Bogucki przypomniał o istnieniu prezydenckiego projektu „SAFE 0%”, który mógł zapewnić finansowanie bez tak drastycznego obciążania budżetu, a który był dostępny do procedowania już dawno temu. Szef Kancelarii Prezydenta wskazał, że obecny kształt programu to w dużej mierze projekt przepisany przez PSL, z którego celowo usunięto zapisy o współdecydowaniu Prezydenta o sprawach bezpieczeństwa.
Brak woli porozumienia ponad podziałami
W oświadczeniu strony prezydenckiej wybrzmiało pytanie o intencje rządu w kluczowych kwestiach obronnych. Zdaniem Boguckiego, obecny model programu SAFE stawia rząd w roli jedynego dysponenta ogromnych środków, całkowicie pomijając konstytucyjną rolę Prezydenta jako najwyższego zwierzchnika Sił Zbrojnych. „Gdzie tu jest mowa o wspólnych decyzjach na temat polskiego bezpieczeństwa?” – pytał retorycznie współpracownik prezydenta, wskazując na brak realnej chęci współpracy rządu z głową państwa w obszarze kluczowym dla przetrwania narodu.
