Profesor Andrzej Nowak, jeden z najwybitniejszych współczesnych historyków, wystosował mocny apel w obronie polskiej tożsamości, uderzając w nurty zajmujące się szkalowaniem rodzimej przeszłości. W obszernym komentarzu po występie w Kanale Zero, naukowiec poddał miażdżącej krytyce działalność publicystyczną Piotra Zychowicza oraz postawę elit kulturalnych III RP. Zdaniem prof. Nowaka, współczesna moda na „krytyczny namysł” nad historią to w rzeczywistości niebezpieczna dyscyplina konkurowania o to, kto skuteczniej zniesławi polskie dążenia wolnościowe.
Skrót artykułu:
- Prof. Andrzej Nowak zarzuca Piotrowi Zychowiczowi uprawianie „taniej sensacji” współgrającej z propagandą Kremla i Berlina.
- Historyk krytykuje ośmieszanie polskiej historii, podając za przykład „zabawy w ZOMO” podczas rocznicy Czerwca ’76.
- Zdaniem naukowca, dzisiejsze elity promują narrację, w której polskość utożsamiana jest z „nienormalnością, głupotą lub faszyzmem”.
- Prof. Nowak apeluje o powrót do rzeczywistej pamięci o Solidarności i polskim wkładzie w pokonanie totalitaryzmów.
Punktem wyjścia do wystąpienia prof. Andrzeja Nowaka była kondycja polskiej debaty historycznej, którą naukowiec ocenia jako skażoną pogonią za sensacją i szkodliwymi tezami. Wskazał on bezpośrednio na twórczość Piotra Zychowicza, którego książki – w ocenie profesora – żonglują przeszłością w sposób nieodpowiedzialny. Nowak odniósł się do kontrowersyjnych twierdzeń publicysty, jakoby Polacy „zmarnowali szansę na budowę imperium” w 1919 roku czy żalu nad brakiem sojuszu z III Rzeszą.
Według historyka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, takie stawianie spraw nie tylko fałszuje obraz dziejów, ale wpisuje się w narracje obcych stolic. „Wyraziłem swoją krytyczną opinię o tym sposobie żonglowania przeszłością” – podkreślił prof. Nowak, zaznaczając, że polska krew i ofiara nie mogą być przedmiotem publicystycznych spekulacji nastawionych na zysk.
Elity III RP kontra polska tożsamość
Profesor Nowak skierował ostrze krytyki również w stronę „elit dominujących nad światkiem polskiego filmu i serialu”. Jego zdaniem, w tych kręgach panuje szkodliwe przekonanie, że polskość to nienormalność, a walka o wolność zasługuje jedynie na szyderstwo. Przykładem takiego podejścia miały być obchody w Radomiu, gdzie urządzono „przebieranki w zomowców” i żarty z pałowania ofiar Czerwca ’76.
W ocenie naukowca, polska kultura jest obecnie nagradzana głównie za prace ukazujące kraj w czarnych barwach. „Dlaczego mamy powtarzać, konkurować w dyscyplinie: kto skuteczniej opluje polską przeszłość?” – pyta historyk. Prof. Nowak zauważa, że to, co elity nazywają „krytycznym namysłem”, jest często powielaniem podszeptów z Moskwy czy innych ośrodków niechętnych silnej Polsce.
Walka o pamięć i prawdę historyczną
Historyk zwrócił uwagę na systematyczne wymazywanie z pamięci zbiorowej rzeczywistych sukcesów narodu, takich jak fenomen Solidarności czy realny wkład Polski w zwycięstwo nad Niemcami hitlerowskimi. Zamiast dumy z dziedzictwa, współczesne przekazy często oferują Polakom pedagogikę wstydu i utożsamianie patriotyzmu z faszyzmem.
Prof. Nowak zapowiedział, że nie przestanie punktować takich postaw, nazywając swoją działalność „krytycznym namysłem nad krytykami”. Dla naukowca kluczowe jest, aby polska historia była opowiadana w sposób rzetelny, z poszanowaniem dla ofiar i bez kompleksów wobec zewnętrznych potęg. „Polskość to nie nienormalność, to wielka tradycja wolnościowa” – zdaje się brzmieć główne przesłanie płynące z najnowszych wypowiedzi historyka.
