Szokujący raport z USA. Komisja Europejska oskarżona o sterowanie wyborami w Europie

Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów USA opublikowała przełomowy raport, z którego wynika, że Komisja Europejska systematycznie wywierała presję na platformy internetowe, by wpływać na wyniki wyborów w co najmniej ośmiu państwach. Dokumenty pozyskane na mocy wezwań sądowych wskazują na szeroko zakrojony proceder cenzurowania treści konserwatywnych i populistycznych pod pozorem walki z dezinformacją. Amerykańscy śledczy alarmują, że brukselska administracja stworzyła mechanizm pozwalający na ręczne sterowanie debatą publiczną w krajach członkowskich.


Skrót artykułu:

  • Amerykański raport ujawnia ingerencję KE w wybory m.in. w Słowacji, Holandii, Francji, Rumunii oraz w wybory do PE.
  • Bruksela miała regularnie naciskać na gigantów technologicznych, by ograniczali widoczność partii o poglądach prawicowych.
  • Kluczowym narzędziem cenzury stał się Akt o usługach cyfrowych (DSA), używany do wymuszania zmian w regulaminach platform.
  • Raport wskazuje na osobiste zaangażowanie Ursuli von der Leyen oraz Thierry’ego Bretona w proces ograniczania wolności słowa.

Z opublikowanego dokumentu wyłania się obraz wieloletniej strategii Komisji Europejskiej, mającej na celu przejęcie kontroli nad przepływem informacji w internecie. Proces ten miał zacząć się już w 2015 roku poprzez tworzenie tzw. „dobrowolnych kodeksów”, które w praktyce służyły do wymuszania na platformach cyfrowych zaostrzania moderacji treści politycznych. Amerykańscy kongresmeni podkreślają, że niepubliczne dokumenty dowodzą regularnego wywierania presji przed wyborami krajowymi, co miało bezpośrednio uderzać w ugrupowania konserwatywne.

Głównym instrumentem wpływu stał się Akt o usługach cyfrowych (DSA). Po jego wejściu w życie w 2023 roku, przedstawiciele Komisji odbyli ponad 90 spotkań z reprezentantami platform, podczas których domagano się modyfikacji globalnych zasad moderacji. Firmy technologiczne otrzymywały jasne sygnały, że muszą „dostosować wytyczne społeczności”, aby uniknąć dotkliwych kar finansowych nakładanych przez Brukselę.

Cenzura poglądów konserwatywnych

Raport dostarcza konkretnych przykładów ingerencji w debatę światopoglądową i polityczną. Według wewnętrznych dokumentów platformy TikTok, pod wpływem spotkań z unijnymi urzędnikami, serwis zaczął usuwać treści uznawane za typowo konserwatywne. Jako przykład wskazano usuwanie materiałów zawierających twierdzenie, że „istnieją tylko dwie płcie”. Działania te miały być szczególnie intensywne tuż przed kluczowymi głosowaniami w państwach takich jak Irlandia czy Słowacja.

Wątpliwości budzi również rola KE w monitorowaniu wyborów w Rumunii. Dokumenty wskazują, że TikTok informował Komisję o braku dowodów na rosyjską kampanię wspierającą zwycięskiego kandydata Calina Georgescu, mimo że oficjalna narracja unijna sugerowała obce wpływy. Z raportu wynika, że Bruksela ignorowała fakty niepasujące do przyjętej linii politycznej, dążąc do dyskredytacji wyników wyborczych niekorzystnych dla unijnego głównego nurtu.

Uderzenie w Donalda Trumpa i wolność debaty

Amerykańscy śledczy zwrócili szczególną uwagę na próbę wpłynięcia na proces wyborczy w samych Stanach Zjednoczonych. Przywołano list komisarza Thierry’ego Bretona, który w sierpniu 2024 roku groził platformie X konsekwencjami za przeprowadzenie wywiadu z Donaldem Trumpem. Działanie to zostało ocenione przez Komisję Sądownictwa jako bezpośrednia próba eksportu europejskiej cenzury za ocean i ingerencja w amerykańską suwerenność.

Raport przypomina również o wcześniejszych działaniach Ursuli von der Leyen oraz Very Jourovej, które już w 2020 roku wyznaczały kierunki moderacji treści dotyczących pandemii COVID-19. Według autorów raportu, mechanizm ten ewoluował z walki z dezinformacją medyczną w stronę otwartego zwalczania opozycji politycznej w Europie, co stanowi zagrożenie dla fundamentów demokracji i suwerenności państw narodowych.

Przyszłość wolności słowa w Europie

Ustalenia amerykańskiego Kongresu stawiają w trudnym położeniu obecne władze Unii Europejskiej, oskarżane o nadużywanie kompetencji regulacyjnych do celów partyjnych. Raport sugeruje, że KE dąży do stworzenia globalnego standardu cenzury, w którym to biurokraci w Brukseli decydują o tym, jakie poglądy są dopuszczalne w przestrzeni publicznej.

Dla państw członkowskich płynie z dokumentu jasny wniosek: unijne regulacje techniczne stały się w rzeczywistości narzędziem politycznym, które może być wykorzystywane do osłabiania partii sprzeciwiających się postępującej federalizacji i centralizacji władzy w Europie. Dokumenty przedstawione przez Komisję Sądownictwa mają stać się podstawą do dalszych przesłuchań i analiz dotyczących wpływu obcych organizacji na procesy demokratyczne.

Twarda odpowiedź Waszyngtonu. Ambasador USA punktuje Tuska w sprawie Czarzastego

Marek Jakubiak fot. screen Polsat News

Jakubiak wprost: „Pod rządami Tuska, Polska wykazuje niemal wszystkie znamiona mafii”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *