Nowacka nie widzi problemu w obrażaniu głowy państwa. „Może nieładne”, ale to nie hejt

Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka na antenie Radia Zet odniosła się do kontrowersyjnej grafiki opublikowanej przez jej formację polityczną, w której prezydenta Karola Nawrockiego określono mianem „prezydenta kiboli”. Polityk Koalicji Obywatelskiej bagatelizowała sprawę, twierdząc, że nie widziała materiału, a samo sformułowanie nie nosi znamion mowy nienawiści.


Skrót artykułu

  • Barbara Nowacka stwierdziła, że określenie „prezydent kiboli” wobec Karola Nawrockiego to „może nieładne” słowa, ale nie jest to mowa nienawiści.
  • Minister edukacji przekonywała, że nie widziała grafiki opublikowanej przez Koalicję Obywatelską, mimo że była ona szeroko promowana w sieci.
  • Polityk rządu Donalda Tuska zaatakowała prezydenta za wizytę na Jasnej Górze, sugerując jego kontakty ze środowiskami kryminalnymi.
  • Dziennikarz Bogdan Rymanowski podsumował odpowiedzi minister krótko: „Czyli unik”.

„Chyba używamy za często słowa mowa nienawiści”

Temat został wywołany przez Bogdana Rymanowskiego, który przytoczył pytanie od słuchacza dotyczące grafiki zamieszczonej na profilu Koalicji Obywatelskiej. Słuchacz dopytywał, czy nazwanie Karola Nawrockiego „prezydentem kiboli” nie stoi w sprzeczności z deklarowaną przez rząd walką z mową nienawiści.

Odpowiedź minister edukacji była zaskakująca. Barbara Nowacka zaczęła przekonywać, że definicja hejtu jest nadużywana. – Chyba używamy za często słowa mowa nienawiści. Może nieładne. Nie widziałam tego mema. Może nieładne — stwierdziła, dystansując się od materiałów własnej partii.

Atak na wizytę na Jasnej Górze

W dalszej części rozmowy minister przeszła do ataku na głowę państwa, krytykując obecność prezydenta w Częstochowie. – Bardzo mi się nie podobało to, co się działo na Jasnej Górze z dwóch powodów. I mówię to jako osoba niewierząca. Jasna Góra dla wielu osób jest symboliczna, ważna — mówiła Nowacka.

Polityk wyraziła oburzenie z powodu okrzyków „czołem kibice” i sugerowała powiązania uczestników z półświatkiem. – Propagowanie, wspieranie środowiska, które w każdym spokojnym człowieku, przyzwoitym człowieku też często budzi, szczególnie te grupy skryminalizowane, a są takie, budzą niechęć — oceniła.

Nowacka poddała w wątpliwość sens wizyty prezydenta w tym miejscu. – Ja się zastanawiam, kto prezydenta namówił, żeby poszedł. W jakim celu prezydent się buduje wokół takiego środowiska? — pytała.

Sugestie o „ściskaniu się z przestępcą”

Minister edukacji posunęła się również do insynuacji dotyczących bezpośrednich kontaktów prezydenta z osobami łamiącymi prawo. – Jak można było dopuścić do tego, żeby prezydent ściskał się z ewidentnym przestępcą z tego środowiska? Czy ja bym chciała, żeby prezydent nie obracał się w środowiskach kryminalnych? Tak, bardzo bym chciała — dodała.

Gdy prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski dopytał wprost, czy sama nazwałaby Karola Nawrockiego „prezydentem kiboli”, Nowacka nie udzieliła jednoznacznej odpowiedz. – Jakby się tam nie wybierał, byłoby nam łatwiej — odparła.

Postawę minister dziennikarz podsumował jednym zdaniem: – Czyli unik.

Adam Borowski skazany za słowa o Giertychu. Legenda opozycji PRL z wyrokiem więzienia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *