Posiedzenie rządu. Zdjęcie ilustracyjne fot. facebook.com/kancelaria.premiera/

Szokujące zapisy w rządowej ustawie! Prezydent powstrzyma „Ministerstwo Prawdy” i „armię donosicieli”?

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny akt o usługach cyfrowych (DSA) uchroniła polskich internautów przed drastycznym zwiększeniem uprawnień urzędników. Poseł Janusz Cieszyński ujawnia, że przepisy przeforsowane przez koalicję rządzącą pozwalały na wejścia służb do lokali i zajmowanie sprzętu, a publicyści alarmują o planach finansowania „armii donosicieli”.


Skrót artykułu

  • Janusz Cieszyński (PiS) ujawnił, że zawetowana ustawa pozwalała urzędnikom UKE w asyście policji wchodzić do lokali, kopiować dyski i plombować pomieszczenia.
  • Prezydent Karol Nawrocki uzasadnił weto, wskazując na ryzyko wprowadzenia „administracyjnej cenzury” i porównał przepisy do „Roku 1984” Orwella.
  • Kontrowersje budzi mechanizm „zaufanych sygnalistów”, którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać „nieprawomyślne” treści w internecie.
  • Według prezydenta rząd wykorzystał hasła o ochronie dzieci jako „cyniczny parawan” do przejęcia kontroli nad debatą publiczną.

„Wejście siłowe” i kopiowanie dysków

Były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński zwrócił uwagę na konkretne artykuły w nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która została przyjęta głosami koalicji pod wodzą Donalda Tuska. Zdaniem posła PiS, regulacje te dawały urzędnikom uprawnienia nieprzystające do standardów państwa demokratycznego.

„Wiedzieliście, że artykuły 22zp-22zza zawetowanej ustawy wdrażającej DSA pozwalały urzędnikowi UKE w asyście Policji wejść do prowadzącego dowolne forum internetowe, skopiować dyski i zaplombować lokal?” – zapytał retorycznie Cieszyński na platformie X.

Polityk podkreślił, że gdyby nie interwencja głowy państwa, te przepisy stałyby się obowiązującym prawem, dając administracji rządowej potężne narzędzie nacisku na administratorów stron i forów dyskusyjnych.

Mechanizmy cenzury jak w „Roku 1984”

Prezydent Karol Nawrocki, uzasadniając swoje weto, nie przebierał w słowach. Wskazał, że projekt zawierał „rozwiązania absurdalne”, których celem było oddanie kontroli nad internetem „urzędnikom podległym rządowi”. W oficjalnym oświadczeniu porównał te mechanizmy do totalitarnej wizji z powieści George’a Orwella.

– Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę – oświadczył Nawrocki.

Prezydent zwrócił uwagę, że argumentacja rządu dotycząca bezpieczeństwa najmłodszych była w tym przypadku nadużyciem. Jego zdaniem ochrona dzieci w internecie miała stać się „cynicznym parawanem”, za którym rząd ukrył chęć kontroli swobody wypowiedzi. – Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne – dodał.

Podatnicy mieli płacić na „sygnalistów”

Kolejnym punktem zapalnym ustawy była kwestia tzw. zaufanych sygnalistów (trusted flaggers). Zgodnie z zapisami ustawy, podmioty te miałyby otrzymywać publiczne finansowanie za wyszukiwanie i zgłaszanie treści uznanych za nielegalne.

Na zagrożenia z tym związane wskazywał już w listopadzie publicysta Tomasz Cukiernik na łamach mediów społecznościowych. Ostrzegał on przed tworzeniem „specjalnego funduszu dla NGO-sów”.

„Czyli wasze podatki pójdą na armię »społecznych tropicieli mowy nienawiści«, którzy będą siedzieli 24/7 i donosili, co im się nie podoba. Brawo, właśnie stworzyliśmy Ministerstwo Prawdy im. George’a Orwella, tylko z uśmiechem i tęczowymi flagami” – pisał Cukiernik. Publicysta zauważył, że pod hasłem walki z hejtem może kryć się cenzura poglądów niewygodnych dla władzy: „Hejt to wszystko, co nie pasuje do linii partii”.

Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował chęć współpracy nad nowymi przepisami, zapraszając do rozmów Ministerstwo Cyfryzacji oraz organizacje pozarządowe, aby wypracować prawo chroniące użytkowników sieci bez naruszania ich wolności obywatelskich.

Elon Musk chwali prezydenta Nawrockiego. „Państwo ma gwarantować wolność”

Kto liderem polskiej prawicy? Polacy wskazali faworytów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *