Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz krytycznie ocenił ostatnie działania premiera Donalda Tuska na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem, przedwczesne ogłoszenie przez szefa polskiego rządu informacji o amerykańskich gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy przyniosło efekt odwrotny do zamierzonego i wywołało irytację w Waszyngtonie.
Skrót artykułu
- Premier Donald Tusk ogłosił po konsultacjach międzynarodowych, że USA są gotowe udzielić gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie, włącznie z obecnością wojsk.
- Jacek Czaputowicz ocenił, że wypowiedź ta była „bardzo niedyplomatyczna” i wywołała złość w Stanach Zjednoczonych.
- Według byłego szefa MSZ, słowa Tuska zostały wykorzystane w wewnętrznej walce politycznej w USA, co doprowadziło do wycofania się Waszyngtonu z deklaracji.
- Republikanie odebrali słowa polskiego premiera jako próbę wciągnięcia Stanów Zjednoczonych w wojnę z Rosją.
Deklaracja o wojskach USA
Sprawa dotyczy konsultacji, w których pod koniec ubiegłego roku uczestniczył Donald Tusk. Rozmowy toczyły się z liderami kluczowych państw europejskich, premierami Kanady i Norwegii oraz sekretarzem generalnym NATO. Po spotkaniu szef polskiego rządu przekazał opinii publicznej, że Stany Zjednoczone mają złożyć bardzo ważne oświadczenie w sprawie pokoju na Ukrainie.
– To, co jest kluczowym efektem, to amerykańska deklaracja gotowości uczestniczenia w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy po zawarciu pokoju – mówił wówczas premier. Dodał, że chodzi m.in. o „obecność amerykańskich wojsk, na przykład na linii kontaktowej między Ukrainą i Rosją”.
Waszyngton wycofuje się z zapisów
Jacek Czaputowicz w swojej ocenie wskazał, że rzeczywistość szybko zweryfikowała słowa premiera. Waszyngton, zamiast potwierdzić te doniesienia, zdystansował się od nich.
– Stany Zjednoczone doprowadziły do zmiany, do osłabienia tej deklaracji. A mało tego w ogóle jej nie podpisały, czyli już to co zapowiedział Donald Tusk, wygląda na to, że jest nieaktualne – stwierdził były minister spraw zagranicznych. W jego opinii, całkowite wycofanie się USA z gwarancji dla Ukrainy jest obecnie „bardzo prawdopodobne”.
Tusk a wewnętrzna gra w USA
Ekspert wyjaśnił mechanizm, który zadziałał po wystąpieniu polskiego premiera. Słowa Tuska stały się paliwem politycznym dla amerykańskiej opozycji.
– Po wystąpieniu premiera Polski, niektórzy przedstawiciele republikanów i tego nurtu mega, tacy jak Steve Bannon, zaatakowali administrację amerykańską, że oto premier Polski tak mówi – zauważył Czaputowicz.
Interpretacja słów Tuska za oceanem była jednoznaczna i niekorzystna dla administracji Demokratów. – Oni tak interpretowali, że on chce wciągnąć Stany Zjednoczone w wojnę z Rosją. No to padło. I później mamy wycofanie się Stanów Zjednoczonych – wskazał były szef dyplomacji.
Czaputowicz przyznał, że nie chce spekulować, dlaczego Donald Tusk „zachował się w tak bardzo niedyplomatyczny sposób”, podkreślił jednak z całą stanowczością, że konsekwencje jego wypowiedzi są „niedobre”.
