Decyzja o usunięciu Grzegorza Brauna z szeregów Konfederacji może mieć poważne konsekwencje dla formacji Sławomira Mentzena. W ocenie Marka Jakubiaka, lidera Wolnych Republikanów, ruch ten był politycznym błędem, który otwiera Braunowi drogę do przejęcia części prawicowego elektoratu.
Skrót artykułu
- Marek Jakubiak uważa, że usunięcie Grzegorza Brauna z Konfederacji było „dużym błędem” Sławomira Mentzena, który osłabił potencjał wyborczy prawicy.
- Przyczyną rozłamu był brak zgody Mentzena na organizację prawyborów prezydenckich, w których Braun chciał rywalizować z Bosakiem i Mentzenem.
- Zdaniem Jakubiaka, samodzielny start formacji Brauna może przynieść jej wynik lepszy od samej Konfederacji, a łącznie partie te mogłyby liczyć na ponad 20 proc. poparcia.
- Poseł wskazuje na autorytarny styl zarządzania Mentzena, który rodzi napięcia również z Ruchem Narodowym Krzysztofa Bosaka.
Polityczny błąd Mentzena
Prezes partii Wolni Republikanie w rozmowie z portalem Interia odniósł się do obecnej kondycji Konfederacji. Choć przyznał, że pozycja tej formacji na scenie politycznej jest znacząca, to w jego ocenie potencjał ten został zmarnowany przez wewnętrzne decyzje personalne.
– To był duży błąd Mentzena – ocenił Marek Jakubiak, odnosząc się do usunięcia lidera Konfederacji Korony Polskiej. Według parlamentarzysty, gdyby nie ten ruch, prawica mogłaby liczyć na znacznie szersze poparcie społeczne.
Poszło o prawybory
Jakubiak wskazał bezpośrednią przyczynę konfliktu, która doprowadziła do rozłamu. Chodziło o ambicje prezydenckie Grzegorza Brauna i sposób wyłaniania kandydata na ten urząd.
– Ponieważ Grzegorz Braun chciał po prostu stanąć w szranki w prawyborach prezydenckich z Krzysztofem Bosakiem i Sławomirem Mentzenem, ale Mentzen nie dopuścił do prawyborów – wyjaśnił poseł.
Konsekwencją tej blokady jest samodzielny start Brauna, co zdaniem Jakubiaka może przynieść zaskakujące rezultaty przy urnach. – Kto wie, czy w najbliższych wyborach parlamentarnych nie będzie miał lepszego wyniku od samej Konfederacji. Grzegorz Braun plus Konfederacja mogą mieć 20-parę procent – prognozuje lider Wolnych Republikanów.
Koniec dawnej Konfederacji?
W ocenie Jakubiaka, obecna formuła partii zaprzecza jej pierwotnym założeniom. Poseł stwierdził wręcz, że „to Braun jest Konfederacją, tylko Konfederacji już nie ma”. Przypomniał, że siłą tego ugrupowania była współpraca różnych środowisk o odmiennych poglądach. Sytuacja zmieniła się, gdy „przyszedł Mentzen i zaczął wprowadzać swoje porządki”.
Jakubiak zauważył, że Sławomir Mentzen prowadzi partię „silną ręką” i unika wewnętrznej dyskusji, realizując własną, „bliżej nieokreśloną politykę”.
Wyborcy mogą zrobić „psikusa”
Styl zarządzania obecnego lidera Nowej Nadziei może prowadzić do dalszych napięć, zwłaszcza na linii z narodowcami. – Konfederacja stoi w rozkroku, czy tolerować to czy nie – stwierdził Jakubiak, dodając, że poglądy Krzysztofa Bosaka stoją w dużej sprzeczności z linią Mentzena.
Największym zagrożeniem dla obecnego kierownictwa partii jest jednak odpływ elektoratu. Zdaniem rozmówcy Interii, sympatycy prawicy mogą przy urnach wyrazić swoje niezadowolenie. – Wtedy wyborca Konfederacji może zrobić psikusa Mentzenowi i zagłosować na Brauna – przewiduje poseł. Dopytywany o scenariusz, w którym Sławomir Mentzen zostaje z niczym, Jakubiak odparł krótko: „Może tak być”.
