Marek Jakubiak ostro o standardach Donalda Tuska: „Wprowadził mowę nienawiści i knajacki język”. Poseł alarmuje, że obecny premier zamiast merytorycznej debaty oferuje Polakom agresję oraz niebezpieczne zadłużanie państwa na pokolenia. Według polityka, obecna koalicja realizuje interesy obce, lekceważąc suwerenność finansową kraju.
Skrót artykułu:
-
Marek Jakubiak krytykuje Donalda Tuska za używanie obraźliwych sformułowań typu „zakute łby”.
-
Poseł ostrzega przed pętlą zadłużenia i proponuje alternatywę w postaci „obligacji wojennych” dla Polaków.
-
Polityk zarzuca rządzącym brak umiejętności zarządzania i uleganie wpływom zagranicznym.
-
Padła propozycja, by prezydent wetował ustawy dotyczące pożyczek bez ratyfikowanych umów.
Poseł Marek Jakubiak w mocnych słowach podsumował ostatnie wystąpienia Donalda Tuska, zarzucając mu wprowadzenie do polskiej przestrzeni publicznej „języka knajackiego” i mowy nienawiści. Odnosząc się do sformułowania o „zakutych łbach”, polityk stwierdził, że premier nie tylko obraża oponentów, ale wręcz stosuje represje o charakterze finansowym i prokuratorskim wobec opozycji. Zdaniem Jakubiaka, Tusk buduje polityczny kapitał wyłącznie na emocjach i szczuciu ludzi na siebie.
Niebezpieczne pożyczki i alternatywa narodowa
W ocenie Jakubiaka, polityka kredytowa rządu jest skrajnie niekorzystna. Poseł wylicza, że za kilkadziesiąt lat, przy drastycznym spadku demograficznym, ciężar spłaty dzisiejszych długów spadnie na znacznie mniejszą liczbę obywateli. „Donald Tusk pożycza pieniądze na zakupy w Europie, co jest wariactwem” – ocenił poseł. Jako alternatywę zaproponował emisję narodowych obligacji wojennych, które pozwoliłyby Polakom zarabiać na dozbrajaniu własnej armii, zamiast transferować zyski do banków niemieckich czy europejskich.
Apel do Prezydenta RP
Polityk wezwał prezydenta Andrzeja Dudę do stanowczego sprzeciwu wobec działań rządu. Według Jakubiaka, głowa państwa powinna wetować ustawy, które wprowadzają Polskę w „bagienko” kredytowe, szczególnie w sytuacjach, gdy nie ma jasnych ratyfikacji umów pożyczkowych. Poseł podkreślił, że tylko autorytet prezydenta może obecnie zablokować procesy, którym on sam – jako przedsiębiorca i polityk – absolutnie nie ufa.
